Dietetyk On-line

Kochani!

Ten czas jest trudny dla Nas wszystkich. Jesteśmy w sytuacji, na którą nikt nas nie przygotował… I tylko zdrowy rozsądek i spokój pozwolą uporać się z tą sytuacją.

Gabinet działa na ten czas tylko i wyłącznie on-line. Konsultacje prowadzone są poprzez WhatsApp, Facebook lub telefonicznie.

Terminy ustalane są dalej wg grafiku wizyt 🙂

Nie zostaniecie sami z Waszymi dietami – choć nie polecam wyjadania całych zapasów na raz! 😀

Spotkamy się w gabinecie jak tylko wszystko się unormuje.

Pokonamy tą zarazę. 🔥🤜💥

ZDROWIA!

I zostańcie w domu.

👉 Jeśli musicie, drobne zakupy róbcie osobno z zachowaniem maksymalnego bezpieczeństwa. Szanujmy jeszcze bardziej w tym czasie obsługę sklepów, aptek, itp. Oni MUSZĄ pracować żeby TOBIE nie zabrakło podstawowych rzeczy 😉

👉 Nie panikuj. Myśl. Nie oglądaj wszystkich możliwych (pseudo)info odnośnie wirusa, trzymaj się RZETELNYCH informacji. Przez panikę i błędne wiadomości ludzie (nie będę oceniać… choć jest ciężko) postanawiają porzucić lub UŚPIĆ (sick!) zwierzęta domowe, bo są niebezpieczne. BZDURA! Podstawowa higiena psa po spacerze i gra! To chyba podstawa?

👉 Informacja ZOSTAŃ W DOMU tyczy się kwestii nie wychodzenia w zatłoczone miejsca, spotykania się w grupach etc. Wyjście na spacer do lasu, dużego parku, jest jak najbardziej wskazane dla zdrowia. Lekarze zalecają aby “wyjść się przewietrzyć”. Tam gdzie nie masz bezpośredniego kontaktu z innymi. Zostań w domu znaczy, że MASZ ruszyć tyłek ale nie do znajomych na imprezę tylko na spacer z samym sobą 😉 MYŚL!

Jak dzisiaj zobaczyłam, że niektóre zakłady pracy dalej pracują i CHMARA ludzi wychodzi jak gdyby nigdy nic… wszyscy do autobusu… Biznes cierpi. W każdej branży! Ale przetrwajmy to i przeżyjmy. A nie zmuszajmy takimi zachowaniami do rozprzestrzeniania wirusa!

Skoro pracodawca każe dalej pracować w TAK DUŻYCH zagęszczeniach… To nie jest odpowiedzialny biznes!

👉 Spędzaj czas ze swoją rodziną. Dzwoń do bliskich. Przeznacz ten czas na chwilę dla siebie, zwolnij trochę. Wykorzystaj to – pozytywnie!

Może czegoś to nas nauczy… 🙂

ZDROWIA! Raz jeszcze.

I spokoju.

Oliwia <3